czwartek, 26 maja 2011

MAKIJAŻ


Lidia Sapińska Królowa Szczecińska
MAKIJAŻ

Pomalować się. Rzecz normalna i codzienna.
Nabyta, wrodzona, wyuczona- wszystko i nic tak naprawdę. Podobno bez makijażu nie mamy twarzy. Podobno wyglądamy dziwnie. Na chore i zmęczone. Na niezadbane, z problemami. Na brudne. Niewyraźne.
To piękny rytuał. Na pewno dodaje nam pewności siebie. .Wszak wszelkie zabiegi kosmetyczne mają na celu delikatną, 'kosmetyczną' zmianę fizjonomii twarzy, tak by była wabikiem. Przeciągnięcie czarnej kreski eye linera, optycznie powiększa oko. Pociągnięte tuszem rzęsy poprawiają kontrast pomiędzy powieką a okiem. Dzięki czemu stwarzamy iluzję bardziej wyraźnej i błyszczącej tęczówki,która w naturalnym stanie towarzyszy nam podczas stanu zakochania.
Czerwona szminka, lub każdy inny ciepły odcień czerwono-podobny to kolor pragnienia, uwydatnia usta
i nabłyszcza. Kredki wszelkiej maści... konturówki do optycznego powiększania usta, lajnery do brwi by skorygować ich kształt a także klasyczna czarny kajal, używany również do obrasowywania oka.
Posiadamy zawsze jakąś paletę cieni do powiek, w zależności od karnacji, stylu i upodobań, cieniem możemy oko uwypuklić, wgłębić, dorobić tajemniczy lub naiwny, dziewczęcy wygląd. Pudry sypkie, w płynie,w kredce,w pędzlu lub innych aplikatorach to manualne narzędzie do blurowania niedoskonałości twarzy,piegów,pryszczy,przebarwień a nawet pieprzyków. Bronzery, rozświelacze,którymi możemy pucułowate policzki zmienić na modłę klucza idealnych kości policzkowych, a zbyt chude twarze rozświetlić...
Lista nie ma końca.
Obciążamy nasze twarze,miejsca z najwrażliwszą i najdelikatniejszą skórą niezliczoną ilością substancji,które pozwoliły nam zapomnieć o tym jak naprawdę wyglądamy. A my pozwoliłyśmy sobie wmówić, że to wszystko jest nam niezbędne.

W tym działaniu wykonałam szereg czynności, które towarzyszą kobietom każdego poranka lub wieczoru. Używając tego samego medium w odrobinę inny sposób.
Za pomocą szybkoschnącego kleju wykonałam makijaż. Po kolei doklejałam do swojej twarzy kolejne przypory używane przez kobiety.
Przed rozpoczęciem działania,nie robiłam testu na niewidocznym kawałku skóry. Klej nie był przeznaczony do stosowania na ludzkiej żywej skórze. Nie wiedziałam do końca czy nie narażam się na zniszczenie naskórka,poparzenie lub trwałe oszpecenie.
Chciałam zwrócić uwagę na fakt który jest tak powszechny i wszechobecny, że zapominamy o nim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz